Tag Archives: smutek

Chyba powinnam sama sobie sprawić lanie!

Zwykły wpis

No, przynajmniej gdybym podzielała optykę niektórych rodziców czy wychowawców.

Bo okropna dziś jestem. Dogadać się ze mną ciężko. Rano pokłóciłam się z moją Córeczką, bo Ona koniecznie chciała wstawać (a najlepiej na rączki od razu), a ja potrzebowałam jeszcze chwilę poleżeć. Wściekła byłam… No i okazało się, że po chwili to się zesikała i to tak, że znów materac zmókł… Trzeba Jej było posłuchać i na wezwanie udać się wspólnie do łazienki… Ech… Z drugiej strony szkoda że nie ma chęci sama iść. Wieczorem zarządza, że idzie sama na nocnik i świetnie sobie radzi, a rano no to najlepiej na rączki… Ciężko. No ale pokłóciłam się, niegrzeczna byłam. Klaps dla mnie.

A dalej? Read the rest of this entry

Reklamy

No to co stoi za moją wściekłością?

Zwykły wpis

Pisałam dziś rano o słuchaniu. Także o słuchaniu siebie i swoich trudnych emocji. No i mam za swoje – muszę się teraz wsłuchać.

To się stało niespodzianie. Dzień był miły. A wieczorem pewna sytuacja z Anią (nie chcę wdawać się w szczegóły) mnie przerosła. Obiektywnie patrząc, bywało do tej pory wiele, wiele innych, które mogłyby mnie bardziej zdenerwować. Parę razy traciłam zimną krew. Ale nigdy tak jak dziś. Dziś poczułam się tak wściekła, zraniona, oszukana… przez coś, co tak naprawdę chyba nawet nie za bardzo od Ani zależało. Domyślam się, że miałam za duże oczekiwania na Jej możliwości rozwojowe i niemożność uznałam za świadomy i dobrowolny wybryk. W dodatku wzięłam go do siebie jak nigdy wcześniej. Dlaczego? Read the rest of this entry