Tag Archives: Rodzicielstwo Bliskości

„Nie woli się pani miesiąc przemęczyć?”

Zwykły wpis

Rozmawiałam z Sąsiadką, która ma synka kilka tygodni młodszego od Ani. Żłobkowego. Gadałyśmy o przedszkolu i o moich obawach, jak Ania się tam zaadaptuje. Sąsiadka po pierwsze prezentowała postawę: „Jak rodzic się martwi, to dziecko też będzie, nie ma co się przejmować, wyjdzie pani i już zaraz będzie ok”. Potem, jak opowiedziałam o reakcjach Ani na zajęciach adaptacyjnych zmieniła jednak front i przyznając, że faktycznie może nie być tak łatwo, stwierdziła – gdy powiedziałam, że rozważamy rezygnację: „A nie woli się pani miesiąc przemęczyć?”

No i tak sobie myślę (nie oceniając osoby, którą po pierwsze mało znam, po drugie o ile znam, to naprawdę lubię) – jak łatwo nam pomieszać sobie w głowie kto jest kto. Przecież to nie ja bym się męczyła i miesiąc (czemu akurat miesiąc?) płakała, tylko Ania… Ale chyba jakoś trudno nam powiedzieć, że to dziecko może cierpieć. Bezpieczniej czujemy się, myśląc o naszym, dorosłym, rodzicielskim problemie z dzieckiem. Read the rest of this entry

Reklamy

Nieopłacalność Rodzicielstwa Bliskości

Zwykły wpis

Dobrze… chyba tak roboczo mogę nazwać moje ostatnie zmartwienia i niepokoje. Po wczorajszym spotkaniu z Agnieszką Stein na Dniach Korczakowskich i po rozpoczętej lekturze jej książki „Dziecko z bliska” (jest super!), udało mi się dojść, że to ten syndrom mnie dopadł. Read the rest of this entry

„Rodzicielstwo bez przemocy” Claude Didierjean-Jouveau

Zwykły wpis

Mnie ten tytuł nieco zniechęca, a Was? Gdybym dostała taką książkę, zastanawiałabym się, czemu ktoś zakłada, że miałabym uprawiać „rodzicielstwo z przemocą”. Gdybym to ja była autorką, poszukałabym bardziej pozytywnego tytułu, mówiącego nie „bez” czego, ale jakie, z czym… „Rodzicielstwo z szacunkiem”, „Delikatne rodzicielstwo”, „Przyjazne rodzicielstwo”, a może właśnie tu pasowałoby najlepiej „Rodzicielstwo bliskości”? Może ktoś miałby lepszy pomysł, w każdym razie mnie tytuł nie odpowiada.

Mimo tych zastrzeżeń, ze wszystkich książek z serii Rodzicielstwo Bliskości wydawnictwa Mamania (ok, nie miałam w ręku tej o porodzie, więc nie wiem) ta wydaje mi się najbardziej godna polecenia – zwłaszcza jako prezent dla oczekujących narodzin dziecka. Read the rest of this entry

„Nie płacz, maleństwo” Claude Didierjean-Jouveau

Zwykły wpis

Dziś recenzja. Wreszcie uzupełniłam trochę biblioteczkę „dzieciową” o parę kolejnych pozycji wydawnictwa Mamania. Strasznie się cieszę. Szkoda że nie mam kasy na wszystkie.

Szczęśliwie zaraz po przyjściu paczki (i dwukrotnej wspólnej lekturze „Kołysanki o piersiach mamy”) Ania zasnęła i mogłam w czasie drzemki przeczytać pierwszą z nabytych książek: „Nie płacz, maleństwo” Claude Didierjean-Jouveau. Read the rest of this entry