Tag Archives: grzech

Poczucie sensu

Zwykły wpis

Niesamowicie lubię takie chwile. Są jak dziury w chmurach, przez które przebijają radosne promienie słońca.

Chwile, kiedy jestem otwarta i dostrzegam więcej niż zwykle. I kiedy, nagle, wszystko zaczyna do siebie pasować, kiedy czuję, że jestem połączona z innymi tajemniczymi więzami. Zrozumienia? Przyjaźni? Wspólnoty ludzkich losów?

Czasem przychodzi to w bardzo drobnych, radosnych rzeczach. Na przykład takie zbieżności. Ciągle natrafiam na myśli podobne do moich. Na pewno jest też tak, że robię się uważniejsza, no i więcej rozumiem, więcej mi się kojarzy…

Ale też zachodzą takie różne, wesołe przypadki. Pamiętacie, dopiero co pisałam o tym, co moim zdaniem mogło się wydarzyć z Ewą i Adamem w Ogrodzie, we wpisie: Otwartość i moc. A dziś przychodzi do mnie mailem taka oto myśl z Laboratorium Więzi, które rozsyła mi newsletter z inspirującymi tekstami. W tym miesiącu to myśli Nouwena. No i dziś przyszła taka oto:

Kiedy pierwsi ludzie zwątpili i odwrócili się od Bożego słowa, polegając na własnych słowach doświadczyli nagości, niepokoju i lęku. Grzech pierworodny to nazwa tego braku ufności do pierwotnej relacji.

 (Henri J. M. Nouwen, Wieczorem w domu, Kraków 2010, s. 137)

Reklamy

Otwartość i moc

Zwykły wpis

Uświadamiam sobie, jak bardzo moje (ale nie tylko moje, także wielu osób, które kocham) życie jest spowite nieokreślonym lękiem. Ten lęk dotyczy czegoś nieuchwytnego, bardzo głęboko zakorzenionego, ale oczywiście znajduje ujścia na zewnątrz w całej masie codziennych, drobnych spraw.

Przyjmowałam go do niedawna jako coś nieuniknionego, jako jakąś oczywistość, która we mnie jest i którą co najwyżej można jakoś ugłaskać, uciszyć, nie pozwalać za głośno krzyczeć.

A jednak to chyba nie jest oczywistość i rzecz nieunikniona. Chyba da się doświadczyć łaski życia bez tego lęku u podstaw wszystkiego, co czynimy. Taką mam teraz intuicję. Read the rest of this entry