„Uparta jestem”

Zwykły wpis

Powiedziała wczoraj o sobie. Mam wrażenie i nadzieję, że nie usłyszała tego nigdy ode mnie, bo ja tak nie mówię i prawie tak nie myślę. Twierdzi, że wymyśliła to sama.

Cała sytuacja wyglądała mniej więcej tak:

Wieczorem było ciężko, wszyscy bardzo zmęczeni, Ania nie chciała myć włosów (a już kilka razy jej darowałam wcześniej i miała je naprawdę brudne)… Nie miałam siły na empatię czy zabawę, było nerwowo. No w końcu się zgodziła, trochę pod presją tego, że wkurzona poszłam ogarniać rzeczy na jej łóżku i chyba nudziła się sama w wannie, więc już wolała myć włosy niż na mnie czekać… i umyłyśmy. Czułam, że jej potrzeba autonomii jest niezaspokojona (w końcu naprawdę bardzo nie chciała myć włosów i zgodziła się wbrew sobie) i jeszcze o coś może się wywiązać sprzeczka. Tymczasem… Ania chciała, żebym ja wylała jej wodę z wanny, ja akurat coś robiłam wokół siebie i powiedziałam, że w takim razie musi czekać. Chciała postawić na swoim (wyjść z honorem), ale ewidentnie nie chciała się kłócić, więc zaczęła liczyć baaaardzo powoli, żeby mi dać czas;) Potem i tak nie wyrobiłam się w jej limicie, więc poczekała. A na koniec powiedziała mi: „musiałyśmy tak zrobić, bo ja jestem bardzo uparta”. Zapytałam ją najpierw, skąd ma taki pomysł, czy ktoś ją tak nazwał (twierdzi, że sama to wymyśliła) i co o tym myśli, czy to dobrze, czy źle. Powiedziała, że nie chce być uparta, bo chce być grzeczna, no ale jest uparta;P Dało mi to jakiś wgląd w to, co przeczuwałam – że ostatnie spiętrzenie awantur, ataki furii itp. nie były o nic, tylko w niej naprawdę dużo się dzieje i ma coraz większy wgląd w różne sprawy i chciałaby się zachowywać „doroślej” niż potrafi.

Nasza psycholożka powiedziała właśnie coś podobnego po rozmowie z Anią. Że przy jej wrażliwości i inteligencji, świadomość tego, że zachowuje się inaczej niż jest oczekiwane, dodatkowo ją nakręca i utrudnia… I że niektóre awantury mogą wynikać właśnie z tego.

Zadziwiło mnie, że moje dziecko rozmyśla już nad swoim zachowaniem i widzi ambiwalencję:) No bo to (pomijając to, że smuci mnie, że sama się określa takim epitetem) niesamowite: uważać się za upartą i chcieć inaczej. No właśnie chcieć. Mogłaby się uprzeć, żeby nie być uparta?;)

A ja naprawdę cenię w Ani to, że wie, czego chce, i że – o ile da radę powstrzymać silną reakcję emocjonalną – potrafi do tego dążyć na mądre sposoby: proponować rozwiązania, wychodzić naprzeciw, szukać różnych opcji:)

Reklamy

About lovespatient

Zakładam bloga już n-ty raz w moim nie aż tak długim życiu. Zawsze wtedy, gdy czuję się na tyle zakręcona, że ufam, że pisanie pomoże mi się odkręcić. Jak widać z faktu, że po jakimś czasie każdy zarzucam, chyba (trochę) pomaga.

2 responses »

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s