Awaria

Zwykły wpis

Wczoraj przez kilka godzin nie mieliśmy prądu. Było super!

Na co dzień brak mi pomysłów na zabawy z Anią, a Jej pomysły… no czasem mnie już nudzą, zwłaszcza odgrywane z chirurgiczną precyzją te same od miesięcy scenki;)

A wczoraj zgasło światło, powyciągaliśmy latarki, świeczki i nic nie trzeba było wymyślać: dziecko zadowolone, nieznudzone, ciekawe, radosne…:) Dziś znów marzyło o awarii;)

I tak sobie myślę – jak my czasem chcemy mieć wszystko poukładane i zgodnie z planem. A można się uczyć od dzieci, dla których awaria to przygoda i świetna zabawa:)

Reklamy

About lovespatient

Zakładam bloga już n-ty raz w moim nie aż tak długim życiu. Zawsze wtedy, gdy czuję się na tyle zakręcona, że ufam, że pisanie pomoże mi się odkręcić. Jak widać z faktu, że po jakimś czasie każdy zarzucam, chyba (trochę) pomaga.

3 responses »

  1. Wiesz, ja już kiedyś słyszałam taką historyjkę, że jak na mieście złapiemy gumę w aucie, to nas krew zalewa, a jak to samo nas spotka na wakacjach, to wtedy jest PRZYGODA:)
    Dziecko po prostu ciągle jeszcze ma wakacje:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s