Rozwój męczy

Zwykły wpis

także i dorosłego;)

Ostatnio bardzo dużo się u mnie dzieje. W takim zewnętrznym wymiarze: dużo obowiązków, spraw, ale też, a może przede wszystkim, w wymiarze wewnętrznym. Bardzo się rozwijam: uczę się nowych rzeczy, dużo myślę, próbuję po długiej przerwie pisać coś innego niż blog i komentarze na facebooku;)…

I wiecie co? Widzę, jak wiele mnie to kosztuje, choć zachodzące zmiany są bardzo korzystne, lubię to, co robię, cieszą mnie te wydarzenia…

Tym lepiej rozumiem teraz dzieci, zwłaszcza moje własne, które rozwój muszą czasem okupić straszną dezintegracją. U nas to się naprawdę sprawdza. Już dobrze wiem. Kiedy Ania jest w strasznie złej formie, a co za tym idzie, trudno z Nią żyć…, to niebawem okazuje się, że przeskoczyła na jakiś nowy etap rozwoju. To bardzo pocieszające.

Reklamy

About lovespatient

Zakładam bloga już n-ty raz w moim nie aż tak długim życiu. Zawsze wtedy, gdy czuję się na tyle zakręcona, że ufam, że pisanie pomoże mi się odkręcić. Jak widać z faktu, że po jakimś czasie każdy zarzucam, chyba (trochę) pomaga.

One response »

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s