Bliźni z facebooka

Zwykły wpis

Dziś będzie mniej o dziecku i macierzyństwie, choć w moim życiu to wszystko się jakoś spotyka. Bardzo dużo ostatnio przeżywam i myślę – na temat różnych większych i mniejszych konfliktów wokół mnie. W ostatnich kilku dniach – głównie wirtualnych, z różnych facebookowych dyskusji, ale ja osobiście nie uważam sfery wirtualnej za jakieś nieprawdziwe życie, niewarte głębszego zastanowienia czy rachunku sumienia. W sieci piszą żywi ludzie z prawdziwymi potrzebami, uczuciami, zranieniami. Bliźni.

Kto mnie zna, może wie, że moja wiara w Boga nie jest łatwa ani oczywista. W ostatnich latach jednak przeżywam Jego działanie w moim życiu zwłaszcza w tym, że otwiera mi oczy i serce na różne sprawy, które wcześniej były przede mną zakryte, obojętne, czasem gorzej świadomie bagatelizowane. Jedną z nich jest szacunek dla drugiego człowieka. I to nie szacunek ze względu na cokolwiek. Szacunek, który należy się zawsze, a priori, niezależnie od tego, co ten ktoś mówi czy robi. Zależy mi na tym szacunku – także dla mnie. Chciałabym, aby drugi człowiek widząc coś, co robię, czytając, co piszę, domyślając się, o co mi chodzi, brał zawsze poprawkę na to, że choćbym nie wiem, jaką głupotę pisała i jakie zło czyniła, można mnie szanować, może i kochać, jeśli się patrzy (próbuje patrzeć) tak jak Bóg patrzy na drugiego człowieka. Od razu chcę zaznaczyć, że jestem głęboko przekonana, że istnieją ludzie, którzy mają ten dar bez świadomego odwołania się do Boga (czasem może nawet przy świadomej deklaracji, że w żadnego Boga nie wierzą). W moim życiu wiara w Boga i Jego bezwarunkową (!!!) miłość do każdego (!!!) jest podstawą tej postawy, ale nie wykluczam, że można inaczej, ba, widzę to.

Większość sporów, które natchnęły mnie do dzisiejszej notki, to spory w „katolickim” internecie, wśród moich wierzących braci i siostry z tego samego Kościoła, więc tym bardziej czuję się uprawniona.

Chciałabym prosić:

– jeśli Cię coś wkurza, smuci, boli, to powiedz właśnie to. Że Cię wkurza, smuci, boli, niepokoi…, a nie insynuuj, że rozmówca jest idiotą;

– jeśli rozmówca jest (Twoim zdaniem) idiotą i nie widzisz możliwości pomóc mu wyjść z jego idiotyzmu – zostaw sprawę; jak dasz radę, to się za niego pomódl, ale nie ciągnij dyskusji, które nie mają sensu, a zwłaszcza nie obsmarowuj go za plecami;

edit: jeszcze więcej dobra może wyniknąć, jeśli zapytasz Boga: co chce Ci powiedzieć przez tego rzekomego „idiotę”:);

– jeśli masz nadzieję, że rozmówca jednak nie jest idiotą, to załóż, że nie jest; a jeśli chcesz mu pomóc zrozumieć, że się myli, to pamiętaj: człowiek poniżany i obrażany nie ma szansy usłyszeć Twojej racji, choćby najwartościowszej;

– umiej przepraszać. Ja się ciągle uczę i jest to dla mnie bardzo ważne. Jestem pewna, że konflikty są nieuniknione, taki świat, takie nasze serca, takie nieporozumienia, trudno. Jednak z każdego konfliktu (tak, każdego, naprawdę jestem o tym przekonana) może wyniknąć większe dobro i jest on szansą do większej miłości (a przecież o to powinno chrześcijanom chodzić). Czasem jednak wymaga przyjęcia niesprawiedliwości względem siebie samego, zwykle wymaga wyciągnięcia ręki jako pierwszy.

Proszę, spróbujmy razem to zrobić. Ja się staram i będę się starać jeszcze usilniej. Nie chcę zostać z tym sama.

Reklamy

About lovespatient

Zakładam bloga już n-ty raz w moim nie aż tak długim życiu. Zawsze wtedy, gdy czuję się na tyle zakręcona, że ufam, że pisanie pomoże mi się odkręcić. Jak widać z faktu, że po jakimś czasie każdy zarzucam, chyba (trochę) pomaga.

3 responses »

  1. „Świat jest lustrem, więc kiedy mówimy o innych i tak zawsze mówimy o sobie, kiedy atakujemy drugą osobę, tak naprawdę atakujemy siebie.” To zasada, którą kieruję się w komunikacji z drugim człowiekiem. Jednak czasem dzieli nas pancerna szyba i choć wiem, że on (drugi człowiek) nie chciał tego powiedzieć, że widocznie nie był w stanie inaczej, to dopada mnie straszna bezradność… Nie jesteś z tym sama…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s