Wielkanoc

Zwykły wpis

Nadchodzi.

Co roku inna. I nie chodzi o aurę, w tym roku śnieżną.

Co roku inaczej przeżywana. W tym niestety bez uczestnictwa w liturgii Triduum Paschalnego w kościele, choć przynajmniej Liturgią Godzin staram się towarzyszyć mojemu Kościołowi.

Ale coś jeszcze mnie tknęło dziś, przy kuchennej robocie. PAN naprawdę przychodzi i naprawdę pokazuje sens, kiedy jest się na Niego otwartą. Nie, nie neguję tego, że może milczeć, mam w swoim życiu także trudne doświadczenia przedłużającej się Wielkiej Soboty…

Ale doświadczam, że ON naprawdę odpowiada na moje (a może bardziej na cudze za mnie, bo ja ciągle za mało) modlitwy o to, bym szła za Jego wolą. Robię masę głupot, ale mimo to widzę, że jednak jakoś tam za Nim kroczę. Jest we mnie wiele nadziei.

Także na to, że ON naprawdę przychodzi, także wtedy gdy robię rzeczy małe, niepozorne, niekościelne i niewzniosłe. Jeśli to są właśnie moje zadania na dany moment.

Nawet jeśli trudno mi się zawczasu domyślić ich sensu.

I teraz po prostu chcę świętować. Wykorzystać te 2-3 dni bez pilnych robót, lekcji, spraw. I wierzę, że i we mnie zmartwychwstanie.

Czego i Wam życzę.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s