Zaczyna się wiosna i ciągle się coś zaczyna

Zwykły wpis

Wczoraj po raz pierwszy w tym roku suszyłam pranie na tarasie.

A Ania po raz pierwszy w tym roku wybrała się na rowerze (biegowym) do parku.

Od dobrych paru dni ptaki świergocą, aż miło.

Zaczęłam niedawno trzydziesty drugi rok życia.

Ania niemal codziennie zaczyna jakiś nowy rozdział. Naprawdę nie mogę się nadziwić, że mimo codziennego oglądania widzę takie postępy.

Dostrzegam coraz więcej Jej osobistych cech. Dziś widzę, że tu nie chodzi o „nie-śmiałość”, bo potrafi być śmiała. Ale faktycznie jest ostrożna. Bardzo uważna. Skoncentrowana. Trudniej przychodzi Jej przyjęcie czegoś ot tak, ale też dobrze radzi sobie na długich dystansach. Szuka przyczyn i głęboko się nad nimi zastanawia, a potem jest Jej już łatwo indukować to na inne sytuacje.

Ma ogromną tolerancję na cudze błędy i słabości. Wie, że każdy może się pomylić i przyjmuje to spokojnie. Lubi odgrywać scenki, w których ktoś się myli. Ewidentnie mierzy się z tym, że sama jest omylna i nieraz krucha – co przyjmuje z wielkim trudem. Ale mierzy się, ciągle się z tym mierzy.

Rozwój jest ostatnio intensywny, więc i intensywne wybuchy się zdarzają… Ale to moim zdaniem normalna cena. Ani z tym także ciężko i widać, że nie chce. Ale czasem, jak sama powiedziała: „chcę, żeby wszystko było odwrotnie”. No a z tym ciężko żyć.

Na szczęście w praktyce większość naszych chceń jest do dogadania. I mimo wybuchów, mojej nieumiejętności zachowania wobec nich spokoju, mimo że ja też nieraz bym chciała odwrotnie, to wiosna idzie i wiem, że wiele trudnych spraw po prostu przemija. A tym, jakie przyjdą, naprawdę nie ma się co martwić.

Patrzę przez okno, świeci słońce, Rodzina jeszcze śpi. Zbieram energię. Wiele spraw mnie czeka, musi jej starczyć. Ale życie bywa dobre.

Reklamy

About lovespatient

Zakładam bloga już n-ty raz w moim nie aż tak długim życiu. Zawsze wtedy, gdy czuję się na tyle zakręcona, że ufam, że pisanie pomoże mi się odkręcić. Jak widać z faktu, że po jakimś czasie każdy zarzucam, chyba (trochę) pomaga.

One response »

  1. Bardzo dziękuję za odwiedziny u mnie. Masz rację, zaczęłam czytać, przeczytałam niemal połowę i wpadłam w euforię jaka cudna, że musiałam się podzielić :D. Przeczytam całą, wówczas uaktualnię wpis i dam znać. Pozdrawiam ciepło.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s