Ania chyba lepiej niż ja

Zwykły wpis

radzi sobie z presją otoczenia.

Na pierwszy rzut oka często radzi sobie kiepsko, bo potwornie się wścieka, nie chce współpracować, jest bardzo na nie.

Ale potrafi też bardzo spokojnie przyjąć coś, o co spodziewam się awantury.

No i którąkolwiek z wersji przyjmie, to nie czuję w Niej potem resentymentu, rozpamiętywania, zamartwiania się.

A mi ostatnio, od paru dni, a dziś pod wpływem pewnego drobnego epizodu bardzo, wraca jakieś takie męczące uczucie, że nie spełniam oczekiwań innych, że na tyyyylu polach mogłabym i powinna lepiej, a nie robię lepiej… Jakieś przejmowanie się, co kto sobie pomyśli, jak mnie oceni itp.

Z czego wynika nawrót tych uczuć? Nie wiem. Czuję jakiś deficyt, ale czego dokładnie… Afirmacji? Czemu akurat teraz?

Zastanawiam się i nie znam odpowiedzi.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s