Monthly Archives: Styczeń 2013

Dystans do autorytetów

Zwykły wpis

To właśnie lubię w mojej Córce i zdaje się, że to moja zasługa;-)

Pamiętacie, jak denerwowałam się jedzeniem w przedszkolu? Że za dużą presję na to kładą etc. A moje Dziecię ponoć je teraz ile chce, całkiem sporo, ale bez nerwów.
A wczoraj zaserwowała mi scenkę rodzajową. Ponoć na „Smacznego” w przedszkolu odpowiadają:

„Dziękujemy, smacznie jemy, wszystko zjemy!”. Pytam, „Jakże to wszystko?” A Ania: „Dziękujemy, wszystko zjemy i brzuchy nas rozbolą, hahahahhahaha!:D”

„Ale dzisiaj nie plułam”

Zwykły wpis

oświadczyła moja Córka, kiedy zapytałam, czy Z… (nowa koleżanka, z którą wyraźnie mają się ku sobie) też się nie boi, jak Ania „pluje”:-)

No więc są postępy;-)

Ale żeby nie było za cukierkowo, powiem Wam, jakie są na obecnym etapie najbardziej znienawidzone przeze mnie słowa. Ostatnio w co się nie pobawimy albo jak wspaniałej opowieści (zwykle o Tomku i Piotrku, ale bywają i inne) nie ułożę, zaraz słyszę: „Jeszcze raz od początku”…. Aaaaaa!

Naprawdę da się bez lęku

Zwykły wpis

Wahałam się długo, jak zatytułować ten wpis. Wszystkie pomysły wydawały mi się po chwili nazbyt patetyczne, pretensjonalne. Poza tym, czy mogę pisać o pokoju, kiedy nie mam żadnej gwarancji, że on potrwa? Ktoś bliski powiedział mi kiedyś (i choć nie chciał, to bardzo mnie to zabolało i nie za bardzo umiem sobie tego nie przypominać w dobrych chwilach), że jak piszę, że jest dobrze, to on już się spina i boi, że zaraz będzie u mnie bardzo źle. Ale nie, tak być nie musi. A już na pewno nie muszę się martwić, że a nuż.

Więc piszę Wam dzisiaj to, co piszę.

Read the rest of this entry