Monthly Archives: Grudzień 2012

Krótko o dobru i braku lęku

Zwykły wpis

Kiedyś, dawno, dawno temu, byłam bardzo odważna i przebojowa. Nie zastanawiałam się, jaki jest świat, bo wydawało mi się, że i tak sobie ze wszystkim  poradzę.

A potem przestałam sobie radzić. Read the rest of this entry

Reklamy

Przeciw perfekcjonizmowi

Zwykły wpis

Od paru lat uparcie głoszę tezę, że perfekcjonizm jest grzechem. Niektórzy się bulwersują, niektórzy kruszą ze mną o to kopie. Dziś sporo nad tym myślałam znów i myślę, że przestanę się o to sprzeczać i przestanę uparcie twierdzić. Bo już wiem. Już mam pewność. Już niczego – przynajmniej sobie – nie muszę w tej kwestii udowadniać. Read the rest of this entry

Chorowanie

Zwykły wpis

No więc pięć dni z rzędu w przedszkolu pokonało Anię. No i zaraz po powrocie z przedszkola w piątek zaczęła się gorączka. Trwała do nocy niedziela/poniedziałek. Okazało się, że to angina.

Siedzimy w domu… A ja bliska jestem zwariowania. Mąż też zachorował i na szczęście tylko jeden dzień się słaniał i spał, a teraz dzielnie się Anią zajmuje. Bo mi naprawdę brak cierpliwości.

Zaczynam podejrzewać, że nie potrafię okazywać bezwarunkowej miłości. Warunek jest prosty: możliwość wyjścia z domu na zewnątrz (zwłaszcza z dzieckiem). Dziecko niewybiegane, matka nienapowietrzona – katastrofa.