A ja właśnie że chcę sama…

Zwykły wpis

Głupio się z tym czuję, ale fakt faktem – zupełnie odwrotnie niż Ania mam ostatnio coraz większą chęć „pożyć własnym życiem”… A to tak skomplikowany temat, myślę, że zupełnie nie do wytłumaczenia komuś, kto nie przeżył odpowiedzialności za takiego malucha. Bo właściwie, czym jest własne życie, jak się jest matką? Sama za bardzo nie wiem.

Więc zagubiona jestem, poirytowana chwilami. Sama nie wiem, czego chcę, ale wiem, że nie za bardzo chcę się bawić, chodzić do łazienki z obstawą, co chwila w czymś pomagać. Ale też mi z tym głupio.

Wnioski? Brak.

Reklamy

About lovespatient

Zakładam bloga już n-ty raz w moim nie aż tak długim życiu. Zawsze wtedy, gdy czuję się na tyle zakręcona, że ufam, że pisanie pomoże mi się odkręcić. Jak widać z faktu, że po jakimś czasie każdy zarzucam, chyba (trochę) pomaga.

3 responses »

  1. Oszsz… miał być c.d. 😉
    Pociesze Cię, ja tez czuje się czasami „osaczona” i tez wkurza mnie ciągłe „coś” – baw się ze mną, pomogę ci, idę z tobą i tak w koło macieju…
    No ale co zrobić… przecież dziecko nie robi tego złośliwie, tylko wręcz przeciwnie. Staram się więc dawać siebie w miarę możliwości, ale tez próbuję uszczknąc nieco siebie dla siebie 😉 czasami się udaje, hehe 😉

  2. W profesjonalnej psychologii to sie nazywa „wypalenie zawodowe” i dotyka niemal kazdego kto w swojej pracy ma na codzien do czynienia z ludzmi. A bycie rodzicem to pomimo calego swojego piekna takze ciezka, 24 godzinna praca.
    Z codziennych rozmow z mamami wyciagnelam wniosek, ze takie stany emocjonalne mijaja zwykle przy 2 dziecku ;p

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s