Wiewiórka

Zwykły wpis

Kiedy nie jest kotkiem, to zwykle jest wiewiórką. Ania rzecz jasna. Ostatnio zabawa w wiewiórkę polega na gromadzeniu albo zjadaniu zapasów chowanych w namiociku (za namową pani od SI zainwestowaliśmy w namiocik z IKEI – Ania może się tam skryć i trochę odbodźcować, choć w domu rzadko jest przebodźcowana, bardziej by się Jej to przydało w przedszkolu…). Wydzielamy więc Jej raz na parę dni parę krówek albo coś podobnego, i sobie tam trzyma i pomału wyjada – skoro spadł śnieg, Ania wyjaśniała, że jest zima i wiewiórka MUSI jeść swoje zapasy;-)

Wczoraj ogromnie mnie wzruszyła, bo…

gdy została z Tatą, a ja byłam uczyć angielskiego, liczba zapasowych krówek spadła do 3. Ania szybko to oszacowała i ogłosiła, że to są krówki dla nas wszystkich i wręczyła jedną Tacie, a drugą położyła przy moim miejscu na stole…:-)

Nie dość, że dobrze operuje na liczbach, to jeszcze zupełnie sama podjęła taką decyzję:-) Powiedziała Tacie: „ja lubię się częstować”:-D

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s