Monthly Archives: Wrzesień 2012

Prezenty

Zwykły wpis

Moje dziecię (Ania albo Kotek) miało trzecie urodziny.

Była imprezka. Miały być inne dzieci, ale niestety z powodu pierwszej przedszkolnej infekcji dzieci odwołaliśmy. Przybyła więc tylko najbliższa rodzina w postaci Babci i nasza Przyjaciółka „Ciotka”.

Read the rest of this entry

Reklamy

Kocur w przeszkolu

Zwykły wpis

No więc… zbieram się i zbieram, żeby napisać, jak nam dalej idzie. I z pewnością mi idzie ciężko pisanie o tym, bo widzę w sobie wiele niepewności i obaw, i pewnie też sporo poczucia winy, że moje dziecko chodzi do przedszkola. A może bardziej, że do takiego zwykłego, państwowego, tradycyjnego, z wieloma zwyczajami i zasadami, które mnie samej się nie podobają. Chwilami popadam w lekką paranoję: trzeba było nie kupować większego mieszkania, trzeba było iść do pracy w korporacji, skończyć inne studia, mieć kasę na Montessori albo całe życie homeschoolować… I że nie mam prawa jazdy, żeby Ją wozić gdzieś dalej itp…

Jednakże bardzo chcę napisać, bo Ania radzi sobie w tym wszystkim niesamowicie. I muszę to uwiecznić, bo rozpiera mnie duma i wzruszenie. Jednego jestem pewna – przedszkole wypadło, dzięki Bogu (serio) w odpowiednim czasie. Parę miesięcy temu naprawdę zapowiadało się na dramat. A tymczasem:

Read the rest of this entry

Postępy

Zwykły wpis

Jestem dziś bardzo zmęczona, więc króciutko:

moja Córka rozwija się w niesamowitym tempie ostatnio. Jestem bardzo szczęśliwa, widząc, jak nawiązuje kontakt z innymi dziećmi, sama zagaduje, nie ucieka przed każdym i od razu. Jak ćwiczy oddalanie się, samodzielność i w ogóle cały czas coś ćwiczy. Zrobiła się naprawdę znacznie odważniejsza i bardziej otwarta.

Oczywiście jak każdy postęp ma to swoją cenę. Widać, że to wielki wysiłek i chwilami jest ciężko, bywają chwile nerwów, smutków, płaczów. Ale naprawdę jestem pełna podziwu dla Niej.

O przedszkolu więcej jutro. Dobranoc.

Powierzyłam Anię przedszkolankom

Zwykły wpis

Dla Ani to przygoda. Oczekiwanie „niezłych numerów”. Ciekawość, co będzie się działo. Okazja do nowych przeżyć, wyzwań, zadań. Naprawdę.

Przez 3 ostatnie miesiące, od wpisu „Nie woli pani miesiąc się przemęczyć” w Ani zaszły ogromne zmiany.

Chce chodzić do przedszkola. Mówi: „Kotek sobie poradzi”. Pytam, może niepotrzebnie: „A co zrobisz, jak będzie ci smutno?” Ania: „Będę pamiętała, że zaraz po mnie przyjdziesz”.

Bałam się dzisiejszego rozstania, bo nie wiedziałam, co zrobić, jeśli Ania w szatni ogłosi odwrót, przyklei się do mnie. Nie chciałam wyrywania mi Jej z rąk. Read the rest of this entry