Dzień Ślimaka

Zwykły wpis

Dzisiaj Ania pospała rekordowo długo (do 7:50 mniej więcej, nie licząc pobudki o 4:30), więc żeby zdążyć na zajęcia adaptacyjne, na które jeździmy dwa razy w tygodniu, musiałybyśmy strasznie się spieszyć.

Zapytałam, czy chce jechać, powiedziała, że chce, ale żebym dzisiaj Jej nie zostawiała, tylko z Nią tam cały czas była. Zgodziłam się. Wyjaśniłam, że jest późno i musimy się sprawnie zebrać i zaraz jechać, a Ania (jak można się było spodziewać) nie chciała jeszcze się spieszyć, bo chciała „pogadać kaczkami”.

No więc zmieniłam plan i zaproponowałam Ani, że dziś robimy Dzień Ślimaka – nie będziemy robić żadnych planów, spieszyć się ani poganiać. Szczerze mówiąc, jestem podekscytowana tym pomysłem:-)

Ponieważ pracuję poza domem kilka razy w tygodniu po kilka godzin, a poza tym potrzebuję czasu na pracę w domu (tłumaczenie), a Mąż pracuje w systemie zmianowym, który zupełnie nie pasuje do mojego grafiku, łączenie pracy i opieki nad Anią bywa karkołomne. Na szczęście mamy w pobliżu chętną i pomocną Babcię. Ale i tak – trzeba Anię do Niej zawieźć, a potem odebrać, a Ania… nienawidzi wychodzenia z domu (a potem nienawidzi wychodzenia od Babci).

Teraz, kiedy jest ciepło, przynajmniej ubieranie jest łatwiejsze, ale i tak zdarzają się straszliwe awantury o to, którą sukienkę ubrać, kto założy buty (nie, to nie tak, że Ania chce sama, tak by było najłatwiej… Ania chce jeden sama, drugi Mama, a Tata zapnie, albo odwrotnie, albo jeszcze inaczej… no i nie te buty, tylko tamte, a właściwie to najlepiej jeden taki, a drugi taki, a poza tym, to „jeszcze w ogóle nie pobawiłam” i „misie nie pogadały”…). Nie lubię sterczeć w domu, na pewno poza domem jestem lepszą (spokojniejszą) Mamą, ale jednak samo to wychodzenie bywa naprawdę koszmarem. Zwłaszcza na akord.

Więc dziś luzik. Mam nadzieję, że gdzieś wyjdziemy, ale bez presji. Tak rzadko mam dzień, kiedy jesteśmy we dwójkę  (bo Mąż wróci ok. 20) bez żadnych ograniczeń czasowych i obowiązkowych. Ufam, że będzie fajnie.

Reklamy

3 responses »

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s