Jak przywrócić pokój i zaufanie po konflikcie z dzieckiem – tłumaczenie

Zwykły wpis

Jak przywrócić pokój i zaufanie po konflikcie z dzieckiem

Genevieve Simperingham

(tłum. love’s patient)

Jedną z najważniejszych spraw w byciu rodzicem jest nauczenie się dobrego rozwiązywania konfliktów. Kiedy sam nauczysz się dobrze radzić sobie z konfliktami, twoje dziecko będzie żyć w bezpieczniejszym emocjonalnie i bardziej pokojowym świecie. Kiedy po konflikcie przychodzi naprawa relacji, konflikty w rodzinie stają się mniej przerażające i groźne.

To zupełnie normalne, że w bliskich relacjach następują konflikty co do życzeń i potrzeb. Rodzic i dziecko mogą ich doświadczyć nawet wiele razy dziennie. W dodatku każdy rodzic jest czasem nadmiernie zestresowany, brak mu cierpliwości i sił dla własnego dziecka. Sytuacje, kiedy rodzic wybucha i odreagowuje swój gniew na dziecku są dla dzieci traumatyczne: dziecko czuje się zaatakowane, w pułapce, spada na nie zbyt wiele, nie wie, jak sobie poradzić. Z pewnością odczuwają całą siłę rodzicielskiego gniewu, dlatego potrzeba bardzo wiele świadomego wysiłku, by naprawić taką sytuację. Jeśli naprawa nie dokona się, dziecko będzie nieświadomie wykształcać w sobie mechanizmy obronne, które tymczasowo pozwolą mu to znosić, jednakże zapłaci za to wysoką cenę w innych sferach swojego życia, w nauce i innych relacjach. Także drobne konflikty i nieporozumienia wymagają naprawy. Istnieje wiele sposobów na to, by odnowić więź, wiele dróg do okazania żalu i – jeśli naprawdę tego chcemy – naprawa nastąpi.

Jeśli w rodzinie regularnie następuje godzenie się po konfliktach, w dziecku rozwija się zaufanie i umiejętności komunikacyjne, dzięki którym może sobie radzić w trudnych sytuacjach. Uczy się, że:

(a) także tę sytuację da się naprawić;

(b) jego głos zostanie wysłuchany i będzie potraktowany poważnie;

(c) ma prawo wyrazić uczucia, jakie w nim wywołał konflikt;

(d) ma prawo nie zgadzać się, opierać, negocjować, a nawet sprzeciwiać;

(e) nieporozumienia można wyjaśnić;

(f) ciepło i bliskość relacji liczy się dla nas i staramy się o nie;

(g) jego rodzic zawsze pamięta o tym, żeby w nie wierzyć i po konflikcie nadal wierzy i widzi w nim dobro.

Będąc rodzicem, zawsze, gdy jednasz się z dzieckiem po konflicie, uczysz je o pojednaniu; po pierwsze o tym, że jest możliwe; po drugie o tym, jak ono wygląda i jakie to uczucie. Dzieci mają niewyczerpalną zdolność wybaczania (no, przynajmniej do 12 roku życia!).

Mówienie „przepraszam” zanim tak naprawdę czujesz się winny. Jeśli przepraszasz, kiedy ciągle jeszcze gniewasz się na dziecko, może być mu trudno zrozumieć, o co napraw chodzi, ponieważ ono nadal czuje twoją frustrację i w naturalny sposób będzie zakładać, że nadal je winisz, nawet jeśli twoja frustracja dotyczy ciebie samej/samego za wybuch złości. Aby nie przekazywać dziecku sprzecznych komunikatów, możesz powiedzieć coś w rodzaju: „Bardzo przepraszam, że na ciebie nakrzyczałam/nakrzyczałem, straciłam/straciłem panowanie nad sobą i wiem, że ciągle jeszcze nie udało mi się uspokoić, ale już pomału się uspokajam” – to pokaże dziecku, że już go nie winisz i że prawdopodobieństwo eskalacji konfliktu zmalało. W ten sposób uczysz je także mówić szczerze o uczuciach.

„Przepraszam, ALE…” Postaraj się unikać mówienia „ale” po przeprosinach, np. „Przepraszam, że na ciebie nakrzyczałam/nakrzyczałem, ALE nie wiedziałam/wiedziałem, co robić, bo mnie w ogóle nie słuchałaś/słuchałeś… i ty …”. Po takich słowach dziecko będzie ponownie czuło się obwiniane i zagrożone, a jednocześnie będzie odczuwać presję, by ci „wybaczyć”, bo przecież przepraszasz. Bardzo trudno mu odnaleźć się w tych sprzecznych komunikatach.

Ale ciągle jeszcze czuję złość na moje dziecko. Jeśli nie czujesz jeszcze potrzeby pojednania, poszukaj innego sposobu na odreagowanie zranienia i złości i postaraj się znaleźć drogę do prawdziwego pokoju w relacji z dzieckiem. Nasze uczucia podążają za naszymi intencjami. Masz prawo czuć żal, to normalne uczucie. Jak możesz uwolnić się od trudnych uczuć w zdrowy sposób? Każdy rodzic potrzebuje podręcznego zestawu różnych działań przywracających równowagę (samo-regulacja). Rozwinięcie umiejętności samoregulacji umocni cię jako rodzica, pomoże na dawne zranienia i wyposaży cię w narzędzia, które będziesz mogła/mógł przekazać własnym dzieciom, by pomóc im radzić sobie z ich uczuciami; te narzędzia to np. oddychanie, afirmacja, pisanie, płakanie, telefon do przyjaciela, słuchanie ulubionej muzyki, taniec, rysowanie, pobyt na świeżym powietrzu. Co tobie pomaga?

Przyjmij przeprosiny swojego dziecka. To ważne, aby przyjąć i uszanować starania dziecka o pojednanie. Jeśli dziecko przeprasza za to, co zrobiło, a rodzic odpowiada: „Nie ma sensu przepraszać, skoro i tak się to powtórzy”, albo „Łatwo powiedzieć przepraszam, ale…”, albo: „To się dopiero okaże, czy naprawdę żałujesz…” – wszystkie takie reakcje umniejszają, negują i zawstydzają dziecięce starania o naprawę relacji z rodzicem. Jeżeli dziecko mówi „przepraszam” wściekłym tonem, być może naprawdę chce przeprosić, ale ciągle jeszcze przeżywa żal czy złość, z którymi musi sobie poradzić; albo też przeprasza, ponieważ czuje się do tego zmuszone, a wcale nie jest na to gotowe. Rodzic może na to odpowiedzieć: „Słyszę, że ciągle jeszcze jest ci źle – nie musisz przepraszać, jeśli jeszcze czujesz złość – mogę ci pomóc, żebyśmy sobie z tym razem poradziły/poradzili” albo „Czego potrzebujesz, żeby znów czuć pokój?”

Mamy prawo czuć to, co czujemy. Zarówno dorośli jak i dzieci mają prawo potrzebować czasu, żeby poradzić sobie ze swoimi uczuciami i przepracować nieporozumienia, zanim tak naprawdę poczuje żal za swoje postępowanie.

Daj swojemu dziecku przestrzeń i wsparcie, jakich potrzebują, by okazać ci swoje uczucia. Wysłuchaj tego, co czują w wyniku konfliktu. Bardzo możliwe, że najważniejszą częścią naprawy relacji jest danie dziecku pozwolenia, by okazało, jak wpłynął na nie wasz konflikt. Jeśli rodzic powie: „Przepraszam, że na ciebie krzyczałam/krzyczałem, bardzo cię kocham, daj mi buziaka i pogódźmy się”, to dziecko nie ma jak ani kiedy pokazać, uwolnić czy wyrazić tego, co ono czuje. Jeśli zezłościsz się na dziecko, to zaboli to dziecko i je rozgniewa. To w porządku, to zupełnie normalne i zrozumiałe. Zamiast tego co wyżej możesz powiedzieć: „Bardzo przepraszam, kochanie, straciłam/straciłem panowanie nad sobą i krzyczałam/krzyczałem na ciebie. To na pewno było dla ciebie bardzo trudne. Domyślam się, że przestraszyłaś/przestraszyłeś się i nie wiedziałaś/wiedziałeś, co robić, pewnie też chciałaś/chciałeś na mnie nakrzyczeć, to było dla ciebie okropne, powiedz mi albo pokaż, jak to przeżyłaś/przeżyłeś”.

Rozwiązanie problemu może nastąpić dopiero wtedy, gdy więź zostanie przywrócona. Autentyczne słuchanie i pomoc oferowana dziecku, aby poradziło sobie z trudnymi emocjami, pozwoli mu powrócić do pokojowej relacji ze sobą samym i z tobą. Dopiero kiedy ciepła więź zostanie już przywrócona, wówczas łatwiej i skuteczniej będzie można porozmawiać o tym, co można było zrobić lepiej i jak lepiej postąpić następnym razem. Podążaj za dzieckiem – jeśli nie jest w stanie myśleć o tym, co się stało czy co należy zrobić, przerasta je jeszcze, jest to pewny sygnał tego, że nadal posługuje się ono swoim „emocjonalnym” umysłem i nie jest gotowe. by myśleć logicznie. Wówczas zostaw temat na jakiś czas i postaraj się, by poczuło się pewniej i bezpieczniej, aby czuło się lubiane, dostrzeżone, wysłuchane i kochane i aby wiedziało, że w nie wierzysz. To znacznie ważniejsze od opracowania planu działania na przyszłość. Nie próbuj zdziałać za dużo naraz.

Budujesz odporność swojego dziecka na konflikty czekające je w świecie. Jeśli dziecko doświadcza w domu pojednania po konfliktach, będzie znacznie odporniejsze na inne konflikty. Ponieważ w domu dziecko może aktywnie uczestniczyć w rozwiązywaniu konfliktów, będzie dysponować środkami, które pozwolą mu czuć się mniej bezradnym wobec konfliktów. Dzieci, które mniej boją się sporów, mają solidniejszy fundament emocjonalnego bezpieczeństwa, co pozwala im być uczciwszymi, prawdziwszymi i przyznawać się do błędów i problemów.
Umiejętności na całe życie. Dzieci, których rodzice naprawiają relacje po konfliktach w zdrowy sposób, zyskują łatwy dostęp do takich samych umiejętności, które będą przydatne w konfliktach z innymi – poza rodziną, zarówno w dzieciństwie, jak i jako nastolatki i dorośli.

(Genevieve Simperingham i jej mąż Dan prowadzą Peaceful Parent Institute w Nowej Zelandii. Genevieve jest tam nauczycielem dla rodziców i trenerem. Oryginalny wpis na facebooku: tu]

Advertisements

3 responses »

  1. Agnieszko to bardzo ważny dla mnie tekst na „teraz”. Dziękuję Ci za niego. Wiele ostatnio nerwów u nas i szamotania – w dużej miere spowodowanych presją czasu i ogromem rzeczy do zrobienia o dużej randze. Od pewnego czasu czułam, że moja relacja z synem jest zachwiana, wypadła z torów. I to poczucie winy za własną złość czy podenerwowanie. Będę musiała w najbliższych chwilach przyjrzec się nam i zaopiekować naszą relacją. Żebyśmy odzyskali pokój i poczucie bezpieczeństwa.

  2. Pomocy zepsulam relacje z moim dzieckiem on nawet nie cieszy się kiedy wracam do domu jest mu to obojetne ma 5 lat krzyczalam na niego dużo pewnie za dużo nie będę się tłumaczyć bo to moja wina i teraz widzę u niego reakcje obronne czy odwrocone jakoś tak to się nazywa jak to naprawić czy nie jest za późno na zmiane jego spojrzenia na świat na mnie

    • Jestem pewna, że się da – myślę, że może pomóc wsparcie z zewnątrz: i dla Ciebie, bo żeby zmienić swoje podejście na pewno potrzebujesz także wsparcia, może dla dziecka także, nie wiem. W każdym razie wierzę, że wszystko przed Wami. Jeśli mogę jakoś pomóc, daj znać.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s